6/04/2017

Chaos

fot. VVithel (@vvithel)

Często zdarza mi się mieć głowę pełną pomysłów. I mam je, rzecz jasna, zamiar zrealizować w najbliższej przyszłości. Zazwyczaj zalicza się do nich wyjście z przyjaciółkami na sesję, aby zdjęcia z niej opublikować na blogu wraz z nowym postem, napisanie takowego o konkretnym temacie, zadbanie o tą stronę czy regularne publikowanie wpisów. I wiecie, kiedy przychodzi co do czego nagle okazuje się, że tak nie jest i w mojej głowie tak naprawdę tkwi jedna, wielka pustka, a ja tracę na wszystko ochotę i zastanawiam się, czy nie lepiej będzie rzucić to w diabli. Wypaliłam się? Nie do końca, bo pomysły faktycznie są, ale kiedy chcę je zrealizować i zasiadam do laptopa nagle wyparowują i opuszcza mnie wszelka chęć do czegokolwiek. Jestem wówczas ciągle zmęczona, poirytowana, nic mi się nie chce i najchętniej zaszyłabym się pod kołdrą, nic nie robiąc, marnując dzień po dniu w towarzystwie dobrej herbaty oraz rzecz jasna laptopa czy telefonu.
Też tak czasami macie?
W moim przypadku nazywa się to po prostu chaos, jak to ujęłam w tytule posta. Już od długiego czasu chcę go ogarnąć tak, aby słowa Wracam do pisania!”, które powtarzam sobie nonstop od kilku miesięcy w końcu nabrały sensu i rzeczywiście tak było, ale niestety nie jest. Moje życie jest pogrążone w totalnym chaosie i dręczy mnie nie tylko brak weny. Dla każdego bloggera jest on prawdziwą udręką, gdyż myśl o tym, że chcę coś napisać, ale nie umiem ubrać tego w słowa jest naprawdę straszna. Dopisuje mi także zły humor, brak chęci na cokolwiek, co jest związane z pisaniem i brak energii, którą zazwyczaj mam aż nadto. Pogoda na dworze jest coraz lepsza, nauki coraz mniej, bo w końcu zbliżają się upragnione wakacje, ptaki radośnie śpiewają, wokół jest pięknie i zielono, a mimo to ja nadal toczę wojnę z samą sobą, kompletnie nie wiedząc co robić w zaistniałej sytuacji. Zdecydowanie nie chcę się poddać i jak wspomniałam na początku posta, porzucić tego wszystkiego w cholerę, bo jakby nie było, pisanie od zawsze było i będzie jedną z moich największych pasji.
Obiecałam sobie, że od czerwca wszystko się zmieni: że posty będą pojawiać się coraz częściej, stopniowo powrócę do systematycznego bloggowania, któregoś dnia wyciszę się i wszystko sobie poukładam tak, by zlikwidować niechciany chaos, nieporządek, jaki przez chwilę nieuwagi wziął kontrolę nad moim życiem i który powoli doprowadzał mnie do szału. Obiecałam sobie, że na moment odetchnę, wyluzuję się, posłucham ulubionej muzyki, poleżę bezczynnie na łóżku, wpatrując się w sufit, spotkam się z przyjaciółmi. Mówiąc inaczej, zrobię coś, co powinnam zrobić już dawno, a mianowicie naładuję akumulatory tak, aby choć na chwilę wszystko wróciło do normy. 
Uważam, że każdy potrzebuje w życiu chociaż krótkiej przerwy, którą przeznaczy na odpoczynek lub coś w tym rodzaju, który pozwoli przemyśleć ważne kwestie. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że czasami nie radzę sobie w wielu sprawach. Myślę, że to głównie dlatego, że jestem po prostu człowiekiem, który ma zdecydowanie za dużo na głowie, a za mało czasu na realizację wszystkich tych planów, przez co tworzy się chaos, który zaburza wszelki porządek, jaki dotychczas panował.


koszula z H&M | bluzka z Cropp | spodenki z Zara | pasek z Stradivarius | buty z Nike

16 komentarzy:

  1. Tak, ja mam podobnie. :) Gdy już jestem bliska zrealizowania jakiegoś pomysłu to nagle wszystko jest przeciwko mnie. Piękna koszula!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd to znam! Jedyne na co czekam na końcówka czerwca i wyczekiwany spokój i czas na spokojne blogowanie (no może nie do końca, bo nauka do egzaminów) W planach mam właśnie przysiąść i wyeliminować rzeczy które będą mi w moim postanowieniu przeszkadzały, utrudniały jego realizację. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne spodenki! mega blog :D
    http://pluukasiewicz.blogspot.com/ będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobnie jak Ty. Piękne zdjęcia i genialne spodenki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy look. Posobają mi się spodenki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo często mam tak jak Ty. A btw to piękne spodenki

    OdpowiedzUsuń
  7. Super look! Piszę to jak najbardziej szczerze ♥
    Skąd jest ten pasek? Zakochałam się
    http://brunettexox.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pasek jest ze Stradivariusa. :)

      Usuń
  8. o dokładnie - też tak czasem mam, niestety.. bardzo ładnie wyglądasz! >)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie rzadko przydarza się brak weny, ale jednak czasem się zdarza. Mam nadzieję, że szybko uporasz się ze swoim chaosem, może wakacje ci w tym pomogą. Koszulę mam identyczną, a w Twoich spodenkach się zakochałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Często sobie coś obiecuję i później nie wychodzi, ale mam na to sposób - obrazki motywacyjne. Dziękuję komuś kto je wymyślił ^^
    Pozdrawiam cieplutko :*

    Http://enduro519.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja rzadko bo rzadko ale przeżywam taki chaos :) blog jest moją największą pasją już od wielu wielu lat, ale nie oznacza to że czasem nie potrzebuję od niego przerwy. Oczywiście że potrzebuję i każdy bloger tego potrzebuje. Lepiej odpocząć niż pisać na siłę :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo często mam tak, że potrzebuje przerwy na rozluźnienie, zebranie pomysłów i odpoczynek! Dla mnie jest to moment regeneracyjny, który wręcz uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem zdarza mi się taki "chaos", ale uczucie, ze coś planowałam, a tego nie zrobiłam zazwyczaj nie daje mi spokoju. Staram się więc realizować wszystko, co sobie zaplanowałam na dany dzień. Świetna stylizacja :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam takie chwile lenistwa, aczkolwiek staram się wtedy przypomnieć sobie fakt, że to nie wniesie nic do mojego życia, a tylko zmarnuje cenny czas. :)
    MÓJ BLOG - KLIK!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! ♥